Filmoteka

aktualności

Który polski film powalczy o Oscara? Siedmiu kandydatów

Który polski film powalczy o Oscara? Siedmiu kandydatów

Listę filmów zgłoszonych w naborze na polskiego kandydata do Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy opublikowano w poniedziałek na stronie internetowej Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

Na jej szczycie znalazła się „Sala samobójców. Hejter” Jana Komasy, twórcy nominowanego w ub.r. do Oscara „Bożego Ciała”. W swoim najnowszym filmie Komasa opowiada o pochodzącym z biednej rodziny studencie prawa, który zostaje wyrzucony z uczelni i zataja ten fakt przed pomagającymi mu finansowo zamożnymi znajomymi. Kłamstwo wychodzi w końcu na jaw, znajomi tracą zaufanie do chłopaka, a on postanawia się na nich zemścić. Kiedy dostaje pracę w agencji reklamowej i zyskuje dostęp do najnowszego sprzętu, zaczyna ich podsłuchiwać.

Polskim kandydatem do Oscara może zostać „Sweat” Magnusa von Horna, który znalazł się w oficjalnej selekcji festiwalu Cannes 2020. Film ukazuje kilka dni z życia „motywatorki fitness”, której pomimo celebryckiego statusu brakuje prawdziwej bliskości. Szansę ma także „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” Jana Holoubka, którego głównym bohaterem jest młody mężczyzna niesłusznie skazany na 25 lat więzienia za popełnienie brutalnego przestępstwa.

Na liście nie zabrakło filmu Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta „Śniegu już nigdy nie będzie”, który we wrześniu wystartuje w konkursie głównym festiwalu w Wenecji o Złotego Lwa. Jak podaje „Variety”, to opowieść o mieszkającym w Polsce Ukraińcu, który - pracując jako masażysta - odwiedza aspirujących do klasy średniej mieszkańców podwarszawskich miejscowości i zostaje wtajemniczony w ich sprawy.

W naborze zgłoszono również pełnometrażową animację Mariusza Wilczyńskiego „Zabij to i wyjedź z tego miasta”, której światowa premiera odbyła się w lutym br. podczas festiwalu w Berlinie. Jak czytamy na stronie Krakowskiej Fundacji Filmowej obraz Wilczyńskiego to „autobiograficzna impresja, reminiscencja obrazów z dzieciństwa, w której odżywa wspomnienie nieżyjących rodziców i rodzinnego miasta Łodzi”.

Pozostałe produkcje, które mogą zyskać miano polskiego kandydata do Oscara to: „Supernova” Bartosza Kruhlika, która w ub.r. w Gdyni przyniosła twórcy nagrodę za najlepszy debiut oraz „Klecha” Jacka Gwizdały - film o działalności ks. Romana Kotlarza.

Polskiego kandydata do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej wyłoni 6-osobowa Komisja Oscarowa w składzie: kompozytor Jan A.P. Kaczmarek (przewodniczący), dyrektor PISF Radosław Śmigulski, producent Leszek Bodzak, reżyser Dorota Kobiela, operator Łukasz Żal oraz szefowa działu produkcji filmowej i rozwoju projektów filmowych PISF Małgorzata Szczepkowska-Kalemba. Jak podaje PISF, komisja zbierze się w poniedziałek 10 sierpnia o godz. 11.

93. gala wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej odbędzie się 25 kwietnia 2021 r. Nominacje zostaną ogłoszone 15 marca. (PAP)

autorka: Daria Porycka

Sam Rockwell w roli legendy muzyki country?

Sam Rockwell w roli legendy muzyki country?

Jak informuje portal „Deadline”, Amazon Studios nabyło prawa do nakręcenia filmu biograficznego o ikonie muzyki country&western Merle'u Haggardzie. Jeśli Sam Rockwell przyjmie jego rolę, osobiście wykona też najsłynniejsze przeboje zmarłego w 2016 roku muzyka.

Film o Haggardzie wyreżyseruje Robin Bissell, który w 2019 roku debiutował jako reżyser innym filmem z Samem Rockwellem w roli głównej, dramatem biograficznym „Najlepsi wrogowie”. Bissell napisze też scenariusz razem z wdową po muzyku, Theresą Haggard. Zostanie on oparty na motywach pamiętników Merla'a Haggarda zatytułowanych „Sing Me Back Home”.

Fabuła powstającego filmu skupi się na okresie, w którym Haggard wyrósł na gwiazdora, którego Kris Kristofferson określił mianem „największego artysty w historii amerykańskiej muzyki”. Młody Merle Haggard w młodości często popadał w konflikty z prawem. Siedemnaście razy uciekał z kalifornijskich poprawczaków. Odsiadując pod koniec lat 50. trzyletni wyrok w więzieniu San Quentin, był wśród więźniów, którzy obejrzeli na żywo legendarny koncert Johnny'ego Casha, który odbył się właśnie tam.

Był to dla Haggarda punkt zwrotny, po którym wyruszył na ścieżkę pełnej sukcesów kariery muzycznej. Uwieńczeniem jego kariery było trafienie do galerii sław „Country Music Hall of Fame” jako najbardziej wpływowego piosenkarza i twórcy piosenek w historii muzyki country. (PAP Life)

Docs Against Gravity: kto powalczy o wygraną w Konkursie Głównym?

Docs Against Gravity: kto powalczy o wygraną w Konkursie Głównym?

W tym roku w Konkursie Głównym znalazło się kilka tytułów pokazujących silne kobiety i ich próbę zmierzenia się z często nieprzychylnym oraz pełnym przemocy środowiskiem życia. Od „La Mami” Laury Herrero Garvin, pokazującego życie tancerek z Barba Azul Cabaret w Meksyku, przez film „Dla Samy”, (reż. Waad Al-Khateab i Edward Watts), który obrazuje bohaterkę walczącą o życie swoje oraz swojej córki w oblężonym syryjskim Aleppo, aż po „Lekcję miłości” (reż. Małgorzata Goliszewska, Katarzyna Mateja) historię 69-letniej Joli, która wyrwała się z toksycznego związku i rozpoczyna życie na nowo.

Spojrzeniem na ciekawą relację, która tworzy się między bohaterką i złodziejem, który ukradł obrazy jej autorstwa, jest film „Malarka i złodziej”. Barbora Kysilkova dowiaduje się, że jej dwa obrazy zostały skradzione z galerii. Stawia się na rozprawie i proponuje skazanemu spotkanie. Ma w planach namalowanie jego portretu, bo jest zafascynowana osobowością złodzieja. Z kolei „Blizny” Agnieszki Zwiefki opowiadają o losach Vetrichelvi, która miała zaledwie 17 lat, gdy wstąpiła do terrorystycznej organizacji Tamilskich Tygrysów na Sri Lance, a teraz chce odnaleźć się na powrót w rzeczywistości po jej opuszczeniu.

Vetrichelvi dorastała w ekstremalnych warunkach wojny domowej na Sri Lance, ale to nie jedyna opowieść o trudnym wchodzeniu w dorosłość w tegorocznym Konkursie Głównym Millennium Docs Against Gravity. W cieniu konfliktu i wojny dorasta też bohaterka filmu „Ziemia jest niebieska jak pomarańcza” Iryny Tsilyk. Pochodzi z rodziny mieszkającej na pierwszej linii frontu w Donbasie na Ukrainie. Gdy na zewnątrz panuje chaos i słychać bombardowania, dziewczyna kręci film inspirowany własnym codziennym życiem w trakcie trwającej wojny, żeby dostać się do szkoły filmowej.

Z kolei bohaterami „Wyrzutków” ( reż. Maasja Ooms) jest grupa nastolatków, z którymi nie mogą poradzić sobie ani szkoła, ani rodzice. Jedyną nadzieją dla tych dojrzewających chłopców okazuje się izolacja na jednej z farm we Francji. Tymczasowe zamknięcie i nadzór mają im pomóc powrócić na łono społeczeństwa. Sébastien Lifshitz w filmie „Nastolatki” („Adolescentes”) podąża dla odmiany za dwoma dziewczynami, nastoletnimi Francuzkami Emmą i Anaïs, które są najlepszymi przyjaciółkami od dziecka, a jednak wszystko w ich życiu wydaje się je od siebie różnić: pochodzenie społeczne oraz osobowość. Jedna wywodzi się z zamożnej rodziny, a druga dorasta w trudnych warunkach i środowisku. W filmie pokazana jest ich ich radykalna przemiana z trzynastolatek w osiemnastoletnie dziewczyny.

Poznaliśmy datę ceremonii wręczenia Złotych Globów

Poznaliśmy datę ceremonii wręczenia Złotych Globów

Nie wiadomo, czy ceremonia odbędzie się z udziałem aktorów oraz w jaki sposób twórcy filmowi będą w stanie promować swoje filmy, by zwiększyć ich szansę na zdobycie Złotych Globów. Do tej pory mogli to robić na konferencjach prasowych z udziałem członków Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej. To oni decydują o ostatecznych nagrodach. W składzie 90-osobowej grupy dziennikarzy z całego świata jest jedna przedstawicielka Polski − Yola Czaderska-Hayek.

W przeciwieństwie do poprzednich lat, z powodu pandemii COVID-19 po raz pierwszy w historii do ubiegania się o Złote Globy będą dopuszczane filmy, których premiera miała miejsce w roku rozdania nagród. Zakwalifikowane zostaną więc filmy, które zadebiutowały od 1 stycznia 2020 roku do 28 lutego 2021 roku. Podobne kryterium dopuszczalności zostało zastosowane w przypadku Oscarów. Ceremonia rozdania nagród Akademii została zaplanowana na 25 kwietnia 2021 roku.

O Złote Globy i Oscary będą mogły ubiegać się również filmy, które zadebiutowały na serwisach streamingowych, ale pod warunkiem, że miały zaplanowaną premierę kinową, jednak z powodu pandemii nie mogła się ona odbyć. Choć prawo do ubiegania się o Złote Globy będą miały produkcje filmowej i telewizyjne debiutujące do 28 lutego włącznie, to termin zgłaszania tytułów mija 30 listopada tego roku. (PAP Life)

Rozpoczęły się zdjęcia do filmu o Edwardzie Gierku

Rozpoczęły się zdjęcia do filmu o Edwardzie Gierku

− Film opowiadał będzie o latach pomiędzy rokiem 1970 a 1982, czyli od momentu, gdy Edward Gierek objął stanowisko I sekretarza PZPR i wyjechał do Warszawy, po czas po opuszczeniu ośrodka internowania, kiedy nieomal ociera się o śmierć. To opowieść o człowieku i o jego relacjach rodzinnych, a w tle będą historyczne wydarzenia. Cóż, trudno byłoby się odciąć od zdarzeń, które wówczas zachodziły − powiedział Iwanowski.

Producent podkreślił, że twórcy nie stawiają Gierkowi „pomnika ze spiżu”. − Pokażemy jedynie fakty, a widzowie wyrobią sobie sami opinię. Ten człowiek żył między Wschodem a Zachodem. Nie można powiedzieć, czy był bardziej służalczy (wobec ZSRS - PAP), czy nie. To była duża gra. My tę grę w filmie pokażemy − powiedział Iwanowski.

W rolę tytułowego bohatera wciela się Michał Koterski. Przygotowując się do roli aktor przytył 17 kg. − O tym, że zagra tę rolę zadecydował jego talent i osobowość. Jest w pewnym sensie podobny charakterologicznie (do Gierka - PAP). Zauważyliśmy, że jeśli przytyje, to będzie też miał cechy fizyczne Edwarda Gierka. Podkreślam jednak, że nie robimy „muzeum figur woskowych”. Nie wszyscy muszą być bardzo podobni. Rola aktora w filmie udaje się, jeśli już w 15 minucie nie gra postaci, tylko ta postać staje się nim − wyjaśnił Janusz Iwanowski.

Stanisławę Gierek, żonę komunistycznego przywódcy, zagra Małgorzata Kożuchowska. Pierwsze sceny realizowane były w ustrońskiej willi gen. Jerzego Ziętka, która sąsiadowała z niegdysiejszym domem Gierka.

Twórcy filmu podali, że po zdjęciach w Ustroniu ekipa przeniesie się m.in. do Dąbrowy Górniczej, Katowic i Warszawy. − Będziemy także w Gdańsku. Pokażemy m.in. słynną scenę spotkania ze stoczniowcami, gdy Gierek zapytał ich: „pomożecie?” − powiedział producent.

Film realizuje Global Studio.

„Tenet” Christophera Nolana w Polsce od 27 sierpnia

„Tenet” Christophera Nolana w Polsce od 27 sierpnia

„Tenet” to widowiskowy film akcji, w którym szpiegowski klimat zderza się z koncepcją podróży w czasie. Całość jak zwykle owiana jest mgiełką tajemnicy. W rolach głównych między innymi Robert Pattinson, Elizabeth Debicki i John David Washington .

Studio Warner Bros., zgodnie z ostatnimi doniesieniami, zdecydowało się na to, by film Nolana zadebiutował najpierw poza granicami Stanów Zjednoczonych, co do tej pory nie było praktykowane. Amerykańscy widzowie będą mogli zobaczyć „Tenet” w wybranych miastach dopiero od 3 września.

Tym samym pod koniec sierpnia „Tenet” zostanie pokazany w 70 krajach świata. Na pierwszy ogień w środę 26 sierpnia pójdą Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Dania, Egipt, Estonia, Finlandia, Francja, Holandia, Węgry, Islandia, Indonezja, Włochy, Korea Południowa, Łotwa, Litwa, Portugalia, Serbia, Słowacja, Szwecja, Szwajcaria, Turcja, Ukraina oraz Wielka Brytania. Polska znalazła się w drugiej grupie państw, tej, w których film Nolana trafi do kin w czwartek 27 sierpnia.

Wśród krajów, w których data premiery nie została jeszcze ustalona są m.in. Chiny. To drugi największy filmowy rynek, który często przesądza o kasowym powodzeniu filmu. Jak na razie w otwartych tam kinach nie zezwala się na pokazywanie filmów dłuższych niż dwie godziny, a „Tenet” trwa ponad dwie i pół godziny.

Choć to w Stanach Zjednoczonych wpływy z biletów największe zyski, Warner Bros. ma nadzieję skorzystać na tym, że kina w innych częściach świata są już otwarte i, co najważniejsze, bezpieczne dzięki zastosowaniu restrykcyjnych procedur. Kinomani w tych krajach z utęsknieniem czekają na nowe premier, których jak do tej pory nie było. W najbliższych dniach okaże się czy „Tenet” da sygnał do powrotu nowych filmów do kin. Być może też ich twórcy poczekają, jak na decyzji o wprowadzeniu do kin filmu Nolana wyjdą jego producenci. (PAP Life)

Nowe Horyzonty: „Zabij to i wyjedź z tego miasta” filmem otwarcia

Nowe Horyzonty: „Zabij to i wyjedź z tego miasta” filmem otwarcia

Pełnometrażowa produkcja wybitnego twórcy autorskich filmów animowanych, Mariusza Wilczyńskiego, była jednym z najciekawszych tytułów prezentowanych na ostatnim Berlinale i została wyróżniona na prestiżowym festiwalu animacji w Annecy.

Hipnotyzujące dzieło Wilczyńskiego imponuje galerią postaci, które przemawiają w filmie głosami m.in.: Ireny Kwiatkowskiej, Andrzeja Wajdy, Barbary Krafftówny, Daniela Olbrychskiego, Tomasza Stańki, Marka Kondrata, Krystyny Jandy czy Anny Dymnej. Szczególnym rozmówcą reżysera jest jego przyjaciel – Tadeusz Nalepa, którego utwory i słowa nadają rytm strumieniowi wspomnień i kierunek prowadzenia historii.

W tym roku – trudnym dla rodzimej branży filmowej – organizatorzy Nowych Horyzontów chcą poświęcić szczególne miejsce w programie dla polskich produkcji. „Zabij to i wyjedź z tego miasta” jest pierwszym z wielu tytułów, które będzie można zobaczyć podczas tegorocznego festiwalu.

Film Wilczyńskiego to przepełniony czułością dialog z duchami, blues na cześć przyjaźni, pieczołowite wskrzeszanie: ludzi, miejsc, dialogów, neonów, dźwięków, a nawet smużki papierosowego dymu. Autobiograficzny, przywołujący atmosferę peerelowskiego dzieciństwa i dorastania w potransformacyjnej, nabierającej kolorów Polsce, „Zabij to i wyjedź z tego miasta” łączy poezję z surowym realizmem, żywych ze zmarłymi, nostalgię z godzeniem się ze stratą.

Animacja Wilczyńskiego to wzruszające pożegnanie z naznaczonym wojną pokoleniem jego rodziców, ale i przypomnienie, że rozmowa z tymi, którzy nas ukształtowali nie ma końca.

Mariusz Wilczyński w swojej pracy twórczej zajmuje się m.in. malarstwem, performansem – tworzeniem filmów animowanych na żywo i przede wszystkim – autorskich filmów animowanych.

Reżyser został określony przez „The New York Times” jednym z najważniejszych współczesnych mistrzów w tej dziedzinie, jest też jedynym polskim autorem animacji artystycznej, który miał przegląd swojej twórczości w słynnym Museum of Modern Art w Nowym Jorku i pierwszym Polakiem, którego animacje prezentowano w The National Gallery w Londynie. Joshua Siegel – kurator ds. filmu w The Museum of Modern Art – stwierdził, że Wilczyński należy do najwybitniejszych współczesnych twórców animacji na świecie. Reżyser był także bohaterem retrospektywy podczas 12. MFF Nowe Horyzonty.

Premiery najbardziej oczekiwanych filmów przełożone

Premiery najbardziej oczekiwanych filmów przełożone

− Wierzymy, że nic nie może się równać z obejrzeniem filmu w kinie. Na pierwszym miejscu stawiamy więc możliwość doświadczenia filmów właśnie tam, bierzemy pod uwagę także sytuację naszych partnerów biznesowych. Jesteśmy pewni, że gdy nadejdzie czas, widzowie na całym świecie będą mogli się cieszyć możliwością zobaczenia naszych filmów na dużym ekranie − powiedział jeden z szefów studia Paramount Pictures, Chris Aronson. To właśnie do Paramountu należą sequele „Top Gun” i horroru Johna Krasinskiego „Ciche miejsce”.

Zarówno „Top Gun: Maverick”, jak i „Ciche miejsce 2” miały zostać pokazane w kinach już wcześniej. Premiery obydwu filmów już przekładano, a teraz oczekiwanie na ich seans wydłuży się jeszcze bardziej. Premierę „Top Gun: Maverick” przesunięto o pół roku − z grudnia 2020 roku na 2 lipca 2021 roku. Z kolei „Ciche miejsce 2”, którego pierwsze pokazy planowano na 6 września tego roku, pojawi się w kinach dopiero 23 kwietnia 2021 roku.

Jednym z ostatnich dużych widowisk, jakie miało zadebiutować w kinach latem tego roku, była aktorska wersja słynnej animacji Disneya „Mulan”. Wiadomo już, że ten film także nie trafi do kin latem. Nieaktualna jest dotychczasowa data jego premiery, czyli 21 sierpnia. Nowa data nie podano.

„Ostatnie miesiące pokazały, że nie można być niczego pewnym, jeśli chodzi o premiery filmowe w czasie globalnego kryzysu zdrowotnego. Z tego powodu zmuszeni jesteśmy wstrzymać nasze plany pokazania widzom filmu „Mulan” w celu opracowania najbardziej efektywnego sposobu zaprezentowania go widzom na całym świecie” − poinformowało w oświadczeniu studio Disneya.

Lista filmów, których daty premier zostały przesunięte, jest o wiele dłuższa. M.in. nowe filmy Wesa Andersona i Ridleya Scotta: „Kurier francuski z Liberty, Kansas Evening Sun” oraz „The Last Duel” miały zadebiutować w grudniu tego roku. Film Andersona nie ma aktualnie daty premiery, a film Scotta został przesunięty z Bożego Narodzenia 2020 na 15 października 2021 roku.

Na premierę w 2020 roku czeka jeszcze kilka innych kinowych hitów. To między innymi filmy „Czarna Wdowa”, „Diuna” czy „Wonder Woman 1984”. W świetle ostatnich decyzji wydaje się tylko kwestią czasu, gdy ich premiery zostaną przełożone.

Film Polki na prestiżowym festiwalu; przepustka do Oscarów?

Film Polki na prestiżowym festiwalu; przepustka do Oscarów?

Międzynarodowego Festiwal Filmowy Rhode odbywa się od 1997 r. Jest przystanią dla niezależnych filmowców z całego świata. To jeden z najbardziej prestiżowych festiwali krótkiego metrażu na świecie. Dowodem na to jest fakt, że laureaci głównych nagród są automatycznie kwalifikowani do konkurencji oscarowej w kategoriach filmów krótkometrażowych. Festiwal otwiera też drogę do nagród BAFTA. Nadchodząca edycja imprezy potrwa od 4 do 9 sierpnia 2020 roku. Będzie mieć formułę online.

Bohaterką filmu Agaty Trzebuchowskiej jest Anna, mieszkanka zamkniętego osiedla, która pewnego dnia zagląda do niewykończonego domu w sąsiedztwie i postanawia w nim zostać. „Przyjmuje nową perspektywę na swoje życie. Podglądając bliskich i sąsiadów, tak naprawdę zwraca się ku samej sobie. W codziennych rytuałach rozpoznaje małe decyzje, które doprowadziły ją do obecnego punktu. Czy z nowo zyskaną świadomością wybrałaby to życie jeszcze raz?” − opisuje fabułę filmu Agata Trzebuchowska w komunikacie prasowym. I dodaje: „To wyjście poza siebie i przyjrzenie się sobie cudzymi oczami wydało mi się uniwersalną fantazją i wdzięcznym motywem do filmowej eksploracji”.

Premiera „Pustostanu” odbyła się na festiwalu Go Short w 2020 roku. Wcześniej obraz pokazywany był na Krakowskim Festiwalu Filmowym. „Pustostan” powstał w działającym przy Stowarzyszeniu Filmowców Polskich Studiu Munka.

Trzebuchowska po sukcesie „Idy” była zasypywana propozycjami ról, ale zarzekała się, że praca aktorki była dla niej jednorazową przygodą. Zdobyła licencjat na Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim, a później postanowiła kształcić się na reżyserkę w Szkole Wajdy. „Skwar”, jej reżyserski debiut, dostał się do konkursu filmów krótkometrażowych na festiwalu Sundance w 2017 r. (PAP Life)

Wenecja: film Małgorzaty Szumowskiej w konkursie głównym

Wenecja: film Małgorzaty Szumowskiej w konkursie głównym

Produkowany przez Lava Films „Śniegu już nigdy nie będzie” to film znany wcześniej pod tytułami „Masażysta” oraz „Wonder Żenia”. W jego oficjalnym opisie czytamy, że pewnego mglistego poranka w mieście pojawia się ON − atrakcyjny mężczyzna z prawdziwego, egzotycznego wschodu. Żenia, bo tak brzmi jego imię, ma dar.

W roli Żeni wystąpi znany z serialu „Stranger Things” Alec Utgoff. W pozostałych rolach zobaczymy m.in. Maję Ostaszewską, Agatę Kuleszę, Weronikę Rosati, Katarzynę Figurę oraz Andrzeja Chyrę. Scenariusz filmu napisali Małgorzata Szumowska i Michał Englert.

W tym roku jej film będzie rywalizować o to wyróżnienie z prawie 20 innymi tytułami z całego świata. Nagrody przyzna jury, którego przewodniczącą będzie australijska aktorka Cate Blanchett. Na liście konkursowych filmów jest między innymi „Laila In Haifa” Amosa Gitai z Izraela, w którym jedną z ról gra Andrzej Seweryn. W konkursie jest też obraz „Drodzy towarzysze” Andrieja Konczałowskiego, „Wife of a Spy” Kiyoshiego Kurosawy z Japonii, „Sun Children” Irańczyka Majida Majidiego czy „Pieces of a Woman” Kornela Mundruczo z Węgier.

77. Festiwal Filmowy w Wenecji to pierwszy z dużych festiwali filmowych, które odbędzie się mimo wybuchu pandemii COVID-19. Większość z nich została odwołana bądź przełożona na przyszły rok. Tegoroczny festiwal w Wenecji został podzielony na trzy sekcje: Venezia 77 (konkurs główny), Out of Competition oraz Horizons. Najlepszy film konkursu głównego zostanie nagrodzony Złotym Lwem. Ostatnim zwycięzcą tej prestiżowej statuetki był „Joker” Todda Phillipsa.

Festiwal otworzy 2 września tego roku film „Lacci” w reżyserii Daniele Luchettiego. To pierwsza włoska produkcja od jedenastu lat, który otworzy festiwal w Wenecji. Przewodniczącą tegorocznego jury festiwalowego jest Cate Blanchett. Festiwal potrwa do 12 września. Będzie można na nim zobaczyć m.in. nowe filmy Quentina Dupieux, Abla Ferrary, Luki Guadagnino, Aleksa De La Iglesii oraz Alice Rohrwacher.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)