Filmoteka

aktualności

Trwa 70. festiwal filmowy w Berlinie; są polskie akcenty

Trwa 70. festiwal filmowy w Berlinie; są polskie akcenty

Festiwal zainaugurowała premiera „My Salinger Year” Philippe'a Falardeau, która odbyła się w Berlinale Palast. Francusko-kanadyjski reżyser gościł już na Berlinale w 2009 r., kiedy to odebrał Grand Prix międzynarodowego jury sekcji Generation Kplus i Kryształowego Niedźwiedzia dla najlepszego filmu za „C'est pas moi, je le jure!” (To nie ja, przysięgam!”). Na swoim koncie ma również m.in. nominację do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny za „Pana Lazhara” (2012 r.). Jego najnowszy film to adaptacja powieści Joanny Rakoff pod tym samym tytułem, osadzonej w realiach Nowego Jorku lat 90. Główną bohaterką jest asystentka agentki literackiej, aspirująca poetka Joanna, której zadaniem jest odpowiadanie na maile od fanów pisarza J.D. Salingera. Na ekranie oglądamy m.in. nominowaną do Oscara za pierwszoplanową rolę w „Gorylach we mgle” Michaela Apteda Sigourney Weaver, Margaret Qualley, która niedawno zagrała w „Pewnego razu... w Hollywood” Quentina Tarantino, a także Douglasa Bootha, znanego m.in. z „Brudu” Jeffa Tremaine'a.

W konkursie głównym znalazło się 18 filmów, które – jak podkreślają organizatorzy festiwalu – „ukazują teraźniejszość bez złudzeń”, „poruszają i otwierają oczy”. Sześć spośród nich zostało wyreżyserowanych przez kobiety, a 16 będzie mieć na festiwalu światowe premiery.

O statuetkę Złotego Niedźwiedzia powalczą m.in. czarno-biała opowieść o okrucieństwie miłości „The Salt of Tears” Philippe'a Garrela, psychotyczny thriller „The Intruder” Natalii Meta, poświęcony włoskiemu malarzowi Antonio Ligabue „Hidden Away” Giorgio Diritti'ego oraz „First Cow” Kelly Reichardt, której akcja rozgrywa się w XIX wieku. W gronie nominowanych znalazły się także mroczna, współczesna odyseja „Berlin Alexanderplatz” Burhana Qurbaniego, luźno oparta na książce Alfreda Doeblina, poruszający kwestie zagrożeń, jakie czyhają na mieszkańców despotycznego reżimu „There Is No Evil” Mohammada Rasoulofa, a także „Days” Tsai Ming-Lianga.

W konkursie głównym wystartują również „All the Dead Ones” Caetano Gotardo i Marco Dutry, poświęcony losowi kobiet w Brazylii u schyłku XIX wieku, łącząca elementy dramatu i romansu „Undine” Christiana Petzolda oraz „Siberia” Abela Ferrary, w której zobaczymy m.in. Willema Dafoe, Simona McBurneya i Fabio Pagano. Rywalizować z nimi będą „Delete History” Benoita Delepine i Gustave'a Kerverna, „My Little Sister” Stephanie Chuat i Veronique Reymond, „Never Rarely Sometimes Always” Elizy Hittman i „The Woman Who Ran” Honga Sang-soo.

„Zenek” – opowieść o królu disco polo

„Zenek” – opowieść o królu disco polo

W tytułową rolę „Zenka” wcieliło się dwóch aktorów: Jakub Zając (młody Florian ze „Stulecia Winnych”) zagrał piosenkarza z początków kariery w latach 80-tych, a Krzysztof Czeczot (znany z ról w produkcjach „80 milionów”, „Dziewczyny ze Lwowa” czy „Pitbull”) zagrał Zenka dojrzałego, osiągającego spektakularne sukcesy na scenie disco polo. W pozostałych rolach występuje plejada znakomitych aktorów: Klara Bielawka (żona Danuta), Agnieszka Suchora i Roman Gancarczyk (rodzice Zenka), Jan Frycz (ojciec Danusi), Piotr Cyrwus, Magdalena Berus, Andrzej Andrzejewski czy Karol Dziuba. Gościnnie towarzyszą im gwiazdy muzyki disco lat 80-tych: autor przeboju wszechczasów „Never Ending Story” – Limahl oraz John McInerney, wokalista legendarnej grupy Bad Boys Blue.

Krzysztof Czeczot: dodałem zmęczenie, frustrację i złość

Klara Bielawka: film o latach 80. to kino kostiumowe

Klara Bielawka: film o latach 80. to kino kostiumowe

Jeszcze przed premierą filmu, Danuta Martyniuk, powiedziała PAP Life, że nie ma zastrzeżeń do gry aktorskiej Klary Bielawki, ale do stylizacji, owszem. Zwłaszcza tej, w której grająca ją aktorka, wystąpiła w scenie pierwszego spotkania z Zenonem.

„Tommaso” – alter ego reżysera

„Tommaso” – alter ego reżysera

Wrażenie obcowania z intymnym dziennikiem potęguje fakt, że towarzyszkę życia Tommaso zagrała Cristina Chiriac, partnerka Abla, a w rolę córeczki ekranowej pary wciela się mała Anna Ferrara. Akcja filmu rozgrywa się natomiast w rzymskim mieszkaniu autora „Złego porucznika”. Nie sposób dociec, gdzie kończy się scenariusz, a zaczyna coś na kształt psychodramy. Niepostrzeżenie stajemy się świadkami dekonstrukcji toksycznej męskości – z jej agresją, zazdrością, seksualnymi frustracjami i uzależnieniami. Tommaso walczy ze swoimi demonami, a przede wszystkim z potężnym ego.

Chodzi na mityngi AA, medytuje, pracuje z młodymi aktorami, stara się być dobrym ojcem i partnerem, ale jego nastroje zmieniają się nieoczekiwanie i gwałtownie. Czułość ustępuje atakom złości, bliskość – potrzebie dominacji, późne ojcostwo frustruje. Ferrarowski portret artysty z czasów starości jest jednym z najszczerszych i najbardziej poruszających filmów o mężczyźnie. Jedną z najwybitniejszych produkcji ostatnich lat.

„Dżentelmeni” – gangsterki Guy Ritchie

„Dżentelmeni” – gangsterki Guy Ritchie

Londyński półświatek obiega plotka, że Mickey Pearson (Matthew McConaughey), Amerykanin, który zbudował tu narkotykowe imperium, chce się wycofać z rynku. Może nie służy mu klimat albo obawia się brexitu. Grunt, że rodowici brytyjscy bandyci węszą okazję do przejęcia jego biznesu. Sypią się oferty, groźby, pochlebstwa.

Niektórzy próbują szantażu albo przekupstwa. Pearson jednak najwyraźniej nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. By mu w tym pomóc, niektórzy bardziej niecierpliwi sięgają po broń. A pewien cwany i dowcipny dziennikarz (Hugh Grant) szykuje przekręt, który może zmienić reguły gry.

Pearson okazuje się jednak mistrzem gangsterskiej wolnej amerykanki. Zaczyna się bardzo kosztowna wojna. Ale dżentelmeni przecież nie rozmawiają o pieniądzach.

Możdżer o filmie „Ikar…”: dla jazzmanów to pozycja obowiązkowa

Ogrodnik o filmie „Ikar…”: unikanie pułapki powtarzania to klucz

Ogrodnik o filmie „Ikar…”: unikanie pułapki powtarzania to klucz

„Ikar. Legenda Mietka Kosza” jest historią inspirowaną życiorysem jazzmana (granego przez Dawida Ogrodnika), którego obiecującą karierę przerwała tragiczna śmierć. Mieczysława Kosza poznajemy jako kilkuletniego chłopca, urodzonego we wsi Antoniówka, który zachorował na jaskrę i z powodu braku możliwości natychmiastowego leczenia stracił wzrok, a następnie trafił do ośrodka dla niewidomych w Laskach. Tam odkrył, że muzyka może stać się sposobem, by na nowo zobaczyć świat. Talent i konsekwentna praca sprawiły, że Kosz stał się świetnym pianistą klasycznym, a następnie jazzowym. Odnosił liczne sukcesy w kraju i za granicą, ale poza sceną czuł się coraz bardziej samotny.

PAP: Mieczysław Kosz to kolejna twoja rola wzorowana na realnej postaci po m.in. Tomaszu Beksińskim z „Ostatniej rodziny” Jana P. Matuszyńskiego czy raperze Rahimie z „Jesteś Bogiem” Leszka Dawida. Dotykanie losów prawdziwego człowieka to szczególne zadanie dla aktora?

Dawid Ogrodnik: Rzeczywiście, jest w tym dodatkowy pierwiastek mobilizacji. Kiedy idę na film, który jest od początku do końca wymyślony, nie towarzyszą mi takie same uczucia jak wtedy, gdy oglądam coś, co wydarzyło się naprawdę. Pierwiastek prawdziwości zmusza mnie do bardziej wytężonej uwagi. Przygotowania do roli opartej na prawdziwej postaci też przebiegają inaczej. Staram się robić to jak najrzetelniej, bo najważniejsze, żeby nikogo nie skrzywdzić. To właściwie praca dziennikarska, nieustanne dążenie do zachowania obiektywizmu. Wiadomo, że każdy z nas chce się zaprezentować w jak najlepszym świetle, więc kiedy coś od kogoś słyszymy, musimy to podzielić przez różne stany emocjonalne, w jakich ten człowiek jest obecnie i w jakich był 20 lat temu.

„Prawda” – Koreeda poza Japonią

„Prawda” – Koreeda poza Japonią

Fabienne to wielka gwiazda kina i królowa męskich serc. Wkrótce po tym, jak aktorka publikuje swoje intymne wspomnienia, jej córka Lumir przybywa z Nowego Jorku do Paryża z mężem i dzieckiem. Ponowne spotkanie matki i córki szybko zmienia się w zaciętą konfrontację. W jej trakcie miłość zderzy się z dawnymi urazami, a tajona przez lata prawda w końcu ujrzy światło dzienne.

„Prawda” był filmem otwarcia 76. Festiwalu w Wenecji. Najnowsze dzieło zdobywcy Złotej Palmy, nominowanego do Oscara Hirokazu Koreedy („Złodziejaszki”) i równocześnie pierwszy film w karierze reżysera nakręcony poza granicami ojczystej Japonii.

W gwiazdorskiej obsadzie produkcji: ikona francuskiego kina Catherine Deneuve, zdobywczyni Nagrody Amerykańskiej Akademii Juliette Binoche, czterokrotnie nominowany do Oscar Ethan Hawke oraz laureatka Srebrnego Niedźwiedzia Ludivine Sagnier. „Prawda” to mistrzowsko zagrana, intymna opowieść o poszukiwaniach prawdy, miłości i rodzinnego szczęścia.

„Obraz pożądania” – nie tylko Mick Jagger

„Obraz pożądania” – nie tylko Mick Jagger

Charyzmatyczny i uwodzicielski krytyk sztuki James Figueras (Claes Bang) nawiązuje gorący romans z piękną i tajemniczą Berenice Hollis (Elizabeth Debicki). Kochankowie udają się do włoskiej posiadłości wpływowego kolekcjonera sztuki Cassidy’ego (Mick Jagger). Ich gospodarz chce, aby James ukradł arcydzieło uznanego malarza Debneya (Donald Sutherland). Chorobliwie ambitny James zgadza się, gdyż zrobi dosłownie wszystko, by pomóc swojej karierze.

Film jest adaptacją docenionej przez krytykę powieści Charlesa Willeforda „Herezja oranżu palonego”. Swoją premierą miał podczas festiwalu filmowego w Wenecji w 2019 roku, w Polsce można go było obejrzeć w ramach toruńskiego festiwalu Tofifest.