Filmoteka

aktualności

„18 kiloherców” z Grand Prix Warszawskiego Festiwalu Filmowego

Zmarł wybitny aktor filmowy i teatralny Wojciech Pszoniak

14 filmów w Konkursie Głównym festiwalu w Gdyni

American Film Festival: „Świat, który nadejdzie” filmem otwarcia

American Film Festival: „Świat, który nadejdzie” filmem otwarcia

„Świat, który nadejdzie” to dramatyczna opowieść o samotności i poszukiwaniu bliskości, rozgrywająca się w dziewiętnastowiecznej farmie na odludziu. Główne role w filmie grają Venessa Kirby, Christopher Abbott i Casey Affleck, który był także jednym z producentów filmu. „Świat, który nadejdzie” jest porównywany do głośnego „Portretu kobiety w ogniu”: pochodzącej z Norwegii reżyserce, Monie Fastvold, podobnie jak Céline Sciammie udało się subtelnie zbudować tu napięcie emocjonalne.

Na połączonych festiwalach swój film pokaże także Michael Almereyda – nestor i jednocześnie enfant terrible amerykańskiego kina indie. Zaprezentuje on nietuzinkową i autorską biografię wynalazcy serbskiego pochodzenia, Nicoli Tesli. W roli tytułowej – Ethan Hawke, idealnie oddający neurotyczność inżyniera, a w roli antagonisty i pracodawcy Tesli, Thomasa Edisona – Kyle MacLachlan, obaj współpracujący z Almereydą już od jego głośnego „Hamleta” sprzed 20 lat. W styczniu tego roku, na festiwalu Sundance Tesla został uhonorowany nagrodą im. Alfreda P. Sloana dla wybitnego filmu fabularnego o tematyce naukowej.

„Kajillionaire”, również prezentowane na ostatnim festiwalu Sundance, to wymykające się kwalifikacjom gatunkowym przewrotne dzieło autorstwa pisarki i artystki wizualnej, Mirandy July, znanej fanom niezależnego kina amerykańskiego dzięki filmom Ty i ja i wszyscy, których znamy oraz Przyszłość. Świetni jak zwykle Debra Winger i Richard Jenkins wcielają się tu w role nieudolnych oszustów, a wciągnięta w ich kolejny niecny i szalony plan Melanie (Gina Rodriguez), wywraca dziwacznie skonstruowany świat duetu i ich córki do góry nogami.

Hasło „żyj jakby jutra miało nie być” stało się kanwą dla oszałamiającego scenariusza pełnometrażowego debiutu fabularnego Maksa Barbakowa – „Palm Springs” – który również z Sundance trafi na AFF. Porównywana do „Dnia świstaka” komedia ma szansę stać się – podobnie jak film z Billem Murrayem i Andie MacDowell – ponadczasowym przebojem, nie tylko dzięki genialnym aktorom młodszego pokolenia, Cristin Milioti i Andy’emu Sambergowi , ale i zawsze aktualnemu tematowi: czy miłość do grobowej deski jest możliwa?

Film Mariusza Wilczyńskiego z nagrodą na festiwalu w Ottawie

Warszawski Festiwal Filmowy: „wenecki” film otwarcia i zamknięcia

Warszawski Festiwal Filmowy: „wenecki” film otwarcia i zamknięcia

„Księga wizji”, reż. Carlo S. Hintermann

Eva, obiecująca młoda lekarka, porzuca błyskotliwą karierę. Nadszedł czas, aby wszystko zakwestionowała: swoją naturę, ciało, chorobę i przypieczętowany – jak się wydaje – los. Zaczyna studiować manuskrypt XVIII-wiecznego pruskiego lekarza Johana Anmutha. W swojej „Księdze Wizji” Anmuth skupia się na uczuciach, lękach i marzeniach ponad 1800 swoich pacjentów, których duchy wciąż wędrują po jej stronach.

Zanurzając się w tych opowieściach i wizjach, Eva kwestionuje oddzielenie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, jednocześnie stawiając czoła wyzwaniom współczesnej medycyny i jej ograniczeniom w odniesieniu do własnego ciała. Nic nie wygasa w swoim czasie. Tylko to, czego pragniesz, jest prawdziwe. A nie tylko to, co się dzieje. Wizjonerska, metafizyczna wyprawa w czasie i przestrzeni wyprodukowana przez Terrence’a Malicka w gwiazdorskiej obsadzie. Film otwierał tegoroczną edycję Tygodnia Krytyków na festiwalu w Wenecji.

„Drodzy towarzysze!”, reż. Andrei Konchalovsky

ZSRR, miasto Nowoczerkask na południu kraju, rok 1962. Ludmiła jest idealistyczną weteranką II wojny światowej i oddaną członkinią partii komunistycznej. Gardzi wszystkim, co postrzega jako antyradzieckie. Wraz z innymi miejscowymi działaczami partii zostaje zaskoczona strajkiem w miejscowej fabryce, w którym bierze udział jej córka. Gdy sytuacja wymyka się spod kontroli, Ludmiła rozpoczyna desperackie poszukiwania córki. Wprowadzona zostaje godzina policyjna, zaczynają się masowe aresztowania i próby ukrycia przez władze faktu strzelania do protestujących. Niekwestionowana wiara Ludmiły w linię partii drży w posadach.

Film oparty na prawdziwej historii, która utrzymywana była w tajemnicy aż do lat dziewięćdziesiątych. Historia ujawnia niemożliwą do pokonania przepaść między komunistycznymi ideałami a tragicznymi faktami. „Ten film jest moim hołdem dla czystości tamtego powojennego pokolenia, jego poświęcenia i tragedii, której doświadczył, widząc upadek mitów i zdradę ideałów.” – Andrei Konchalovsky. Specjalna Nagroda Jury na festiwalu w Wenecji.

Reżyser filmu „Skandal...”: bałem się Molesty

Reżyser filmu „Skandal...”: bałem się Molesty

Minęło ponad dwadzieścia lat od premiery albumu „Skandal”. Jak myślisz, to odpowiedni dystans czasowy, aby w końcu zrobić film o kamieniu milowym w historii polskiego hip-hopu?

Tego typu produkcje powinny rzecz jasna powstawać wcześniej, bo nie opowiadają wyłącznie o kulturze hip-hop, ale o nas samych i czasach, które warto albo poznać, albo sobie o nich przypomnieć. W tym przypadku jednak dwadzieścia lat to idealna cezura czasowa. Czasami mam wrażenie, że za mało zajmujemy się w Polsce tematami bliskimi podwórka, bo najważniejsza dla dokumentu są zawsze historia oraz losy ludzkie.

W takim razie kiedy i jak wpadłeś na ten pomysł?

Zaintrygował mnie ten pomysł dlatego, że zupełnie nie wiedziałem, jak można byłoby to opowiedzieć. Znałem tę płytę z młodzieńczych lat, chociaż sam raczej siedziałem wtedy w klimatach gitarowych, jak grunge czy hardcore. Pochodzę z Gdańska, znałem ludzi z tamtejszej sceny hiphopowej, DJ-skiej czy kultury skate, ale przyznam szczerze, że trochę się tej Molesty w młodości bałem. Kojarzyli mi się z zadymą, spuszczeniem łomotu, kapturami. Raczej się z tym nie utożsamiałem, ale właśnie z tego powodu postanowiłem się nad tym projektem jeszcze zastanowić. Przesłuchałem porządnie „Skandal” jeszcze raz i stwierdziłem, że jest to po prostu zarąbista płyta.

„Efekt Motylka” − niezwykła historia Zuzi Machety

„Efekt Motylka” − niezwykła historia Zuzi Machety

Choroba powoduje otwarte rany na całym ciele Zuzi i bezustanny ból porównywalny do oparzenia wrzątkiem. O dzieciach z EB mówi się „dzieci motylki”, bo ich skóra jest wrażliwa jak skrzydła motyla. Dzięki solidarności tysięcy ludzi, którzy uwierzyli w swoją moc pomagania, zostaje zebrane 6 mln zł na pokrycie kosztów innowacyjnej, ale zarazem ryzykownej terapii w USA, która może dać Zuzi nowe życie bez ran i bólu. Rozpoczyna się trudna i długa walka, emocjonalny rollercoaster, gdzie stawką jest życie uśmiechniętej mimo bólu dziewczynki.

„Skandal. Ewenement Molesty” − nostalgiczne rymy

„Skandal. Ewenement Molesty” − nostalgiczne rymy

Połowa lat dziewięćdziesiątych. Bazary pod Pałacem Kultury. Przegrywane z kompaktów kasety. Blokowiska. Kartka papieru. Poezja. Marzenia. Wtedy właśnie młodzi ludzie zafascynowani programem „Yo! MTV Raps” zakładają grupę Mistic Molesta, jako wyraz buntu przeciwko szarej rzeczywistości. Póki co plan był prosty: składać rymy, kleić bity i dobrze się bawić.

Na początku był duet: Piotr „Vienio” Więcławski oraz Paweł „Włodi” Włodkowski – chłopaki z Warszawy, którzy postanowili przełożyć swoje osiedlowe doświadczenia na uliczną poezję. Zawsze był z nimi Marek „Kaczy” Andrasik. Pierwsze kroki Molesty mają więc charakter wybitnie uliczny – tematyka pisanych tekstów oscylowała wokół konfliktów z prawem, palenia marihuany i oczywiście Warszawy i jej dzielnic.

„Tony Halik” – dokument przygodowy

„Tony Halik” – dokument przygodowy

Dokument wchodzi do kin na kilka miesięcy przed stuleciem urodzin wielkiego podróżnika, operatora i dziennikarza w jednej osobie. Obraz powstał wyłącznie z materiałów archiwalnych. Ich znaczna część pochodzi z prywatnego archiwum Tony’ego Halika i Elżbiety Dzikowskiej oraz z archiwów Telewizji Polskiej i Filmoteki Narodowej. Wiele z nich nie było nigdy dotąd publikowanych.

Reżyser Marcin Borchardt zabiera nas w podróż śladami jednego z najwybitniejszych podróżników XX wieku. Jest to obejmująca pół wieku dokumentalna epopeja, precyzyjnie zrekonstruowana z unikalnych i nigdy niepublikowanych materiałów archiwalnych, nakręconych przez Halika podczas niezliczonych podróży po całym świecie.