Filmoteka

„Dranie w kinie”: recenzja – „Przebudzenie dusz”

Sceptyczny wobec zjawisk paranormalnych profesor Goodman otrzymuje list. Tajemnicza notka wydaje się być napisana zza grobu. Wiadomość jest autorstwa jego dawnego przełożonego – Charlesa Camerona. Człowiek ten zaginął 15 lat temu i został uznany za martwego. „Przebudzenie dusz”, reż. Jeremy Dyson, Andy Nyman.