Filmoteka

Nowe Horyzonty: następna fala kina z Iranu

Iran jest bohaterem jednej z sekcji 18. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty. Zobaczymy surrealistyczne thrillery, zawiłe alegorie, kino gatunkowe, eksperymenty z pola sztuk wizualnych i dokumenty pokazujące świat, który wydawać się może dziwniejszy niż fikcja.

„Iran : Iran” to zupełnie inne kino. To filmy, które rozprawią się ze stereotypowymi wyobrażeniami o współczesnym Iranie, jak i wszystkim tym, co wydaje nam się być idiomem irańskiego kina. Reżyserzy, których zaprezentujemy, w zupełnie inny sposób mierzą się z nakazami i zakazami obowiązującymi kino pod rządami teokracji.

Zobaczymy filmy pokolenia, które urodziło i wychowało się już w Republice Islamskiej, gdzie wyjazdy z kraju były mocno ograniczone a nowoczesny (zachodni styl życia) był mniej lub bardziej piętnowany. A jednak doskonale dryfującego po meandrach globalnej popkultury. Ich wiedza o świecie przedrewolucyjnym jest zapośredniczona.

Pochodzi z drugiej ręki, z jednej strony rodzinnych historii, z drugiej z oficjalnej propagandy. Są też nagrania z telewizji, bo rewolucja islamska była jednym z pierwszych przewrotów, który dokonał się praktycznie przed kamerami. O wielowymiarowych związkach rewolucji i kina opowie Amirali Ghasemi (z galerii Parking Video Library), który również jest kuratorem programu (un)Broadcasted Event.

O czym opowiadają irańscy milenialsi? W „Zniknięciu” Alego Asgarego samochód jest dla pary kochanków jedyną bezpieczną przestrzenią i miejscem konfrontacji – tylko tam, mogą przeprowadzić szczerą rozmowę zanim zgubią się w siatce kłamstw, półprawd i sfabrykowanych faktów. W „Atomowym sercu” dochodzi do transgresji, kiedy do samochodu wracających z nielegalnej imprezy dziewczyn wsiada mężczyzna podający się za policjanta. To symboliczne przekroczenie będzie tylko początkiem metafizycznej podróży, prowadzącej przez ulice nocnego Teheranu, prosto w jądro ciemności.

Miasto jest scenografią, w której rozgrywają się osobiste dramaty. Keywan Karimi dokumentuje historię irańskiego graffiti w głośnym filmie „Opisane miasto”, za który został skazany za obrazę Islamu i rządu na 223 baty i 6 lat więzienia (dzięki interwencjom wyrok został skrócony do roku). Tak, jak u Agnes Vardy w „Murmurach”, tak u Karimiego graffiti przyjmuje rolę podświadomości miasta, zazwyczaj ściśle zamkniętej wewnątrz czterech ścian domów, sporadycznie manifestującej się na murach.

Zamknięcie w czterech ścianach to kolejny trop, po który sięgają irańscy twórcy "następnej fali". „Kupal Kazema Mollaie”, barokowy, surrealistyczny thriller opowiada o serii niefortunnych zdarzeń, które doprowadzą do uwięzienia bohatera we własnym domu. Jest nim znany festiwalowej publiczności Levon Haftvan („Fatshaker”, konkurs NH 2013), grający paranoicznego wypychacza zwierząt, mieszkającego w otoczonej murem twierdzy, której bronią kamery i pancerne drzwi.

„Inwazja” Shakrama Mokriego, pokazuje świat post-apo, w którym skoszarowani w obozie mężczyźni poddawani są rygorystycznym ćwiczeniom z choreografii, by podtrzymać pamięć o zamazanych w pamięci wydarzeniach z przeszłości. Jest to jedna z bardziej subtelnych krytyk tradycyjnych wartości i polityki historycznej.

Irańskie kino spoza Iranu też będzie obecne, w formie stawiających konfrontacyjne pytania debiutów, ale też nie zabraknie Shirin Neshat, która w „Szukając Oum Kulthum” poszukuje w życiorysie egipskiej diwy wzorca nowoczesnej kobiecości poza europejskim kanonem kulturowym.

Sekcji Iran : Iran towarzyszyć będzie wystawa irańskiej sztuki wideo w galerii Studio BWA (27 lipca- 18 sierpnia).