Filmoteka

wideo

„Jak pies z kotem” – relacja z premiery

„Jak pies z kotem” – relacja z premiery

– Ten film jest historią braci Kondratiuków z ostatniego okresu życia Andrzej Kondratiuka. Jest to uniwersalna opowieść o najważniejszych rzeczach, jakie człowiekowi mogą się przytrafić: o rodzinie, miłości, ale także rozdarciu w rodzinie, o odchodzeniu i śmierci – mówi aktorka Bożena Stachura. W warszawskim Muranowie odbyła się premiera filmu „Jak pies z kotem” w reżyserii Janusza Kondratiuka.

„Cały świat filmowy się stara, żeby zaistnieć na WFF”

„Cały świat filmowy się stara, żeby zaistnieć na WFF”

– Wygląda na to, że cały świat filmowy się stara, żeby zaistnieć na Warszawskim Festiwalu Filmowym, ale tylko te kilka procent jest tu zapraszanych – mówi Stefan Laudyn, dyrektor festiwalu.

Dyrektor WFF: Warszawa przynosi filmowcom szczęście

Dyrektor WFF: Warszawa przynosi filmowcom szczęście

– Staramy się przez lata wytwarzać festiwalową społeczność i to się doskonale sprawdza. Przyjeżdżają do nas ludzie, którzy potem dopiero, po pokazaniu filmu w Warszawie, robią wielką światową karierę, dostają Oscary czy Złote Palmy – mówi Stefan Laudyn, dyrektor Warszawskiego Festiwalu Filmowego.

„Od dziecka marzyłem, żeby zagrać Miauczyńskiego”

„Od dziecka marzyłem, żeby zagrać Miauczyńskiego”

– Zawsze ojciec dawał mi scenariusze do przeczytania i już wtedy gdzieś się z nimi identyfikowałem. Dlatego od dziecka marzyłem, żeby zagrać Adasia Miauczyńskiego – mówi Michał Koterski, który w najnowszym filmie Marka Koterskiego „7 uczuć” gra główną rolę.

„Dranie w kinie”: recenzja – „7 uczuć”

„Dranie w kinie”: recenzja – „7 uczuć”

Radość, złość, smutek, strach, samotność, wstyd i poczucie winy. Adaś Miauczyński powraca do czasów swojego dzieciństwa, kiedy – jak większość z nas – miał spory problem z nazywaniem towarzyszących mu wtedy emocji. Aby poprawić jakość swego dorosłego już życia, postanawia powrócić do tamtego nie do końca – jak się okazuje – beztroskiego okresu, by nauczyć się przeżywania siedmiu podstawowych uczuć. „7 uczuć”, reż. Marek Koterski

„Tygodnik kulturalny”: recenzja – „Nina”

„Tygodnik kulturalny”: recenzja – „Nina”

Nina, trzydziestoparoletnia nauczycielka, która nie może mieć dzieci, szuka surogatki. Wydaję się, że razem z mężem Wojtkiem, znaleźli idealną kandydatkę. Magda, pozornie szczęśliwa dwudziestopięciolatka, bawi się życiem, nie ma zobowiązań. Nina zakochuje się w kobiecie, która mogłaby urodzić jej dziecko. To historia nieoczekiwanej miłości, umiejętności wypełniania pustki, skomplikowanych wyborów. „Nina”, reż. Olga Chajdas

„Dranie w kinie”: recenzja – „Młodość Astrid”

„Dranie w kinie”: recenzja – „Młodość Astrid”

Znamy ją jako starszą panią, która napisała fenomenalne książki dla dzieci. Taką też Astrid poznajemy w pierwszych scenach filmu, gdy odbiera życzenia urodzinowe, przesłane przez dzieci z całego kraju. Pisarka cofa się pamięcią do lat młodości – wspomina jak zaczęła pracować w gazecie, a przy okazji uwikłała się w romans ze starszym przełożonym. To przede wszystkim opowieść o losie niezależnej kobiety, która chce żyć na własnych warunkach i mieć możliwość rozwijania swojego niebywałego talentu literackiego. „Młodość Astrid”, reż. Pernille Fischer Christensen

„Polskich rolników spotkaliśmy z niemieckimi weganami”

„Polskich rolników spotkaliśmy z niemieckimi weganami”

– Chodziło nam o zestawienie dwóch światów. Spotkania młodych berlińczyków, weganów i ludzi proekologicznych z polskimi rolnikami, zamieszkałymi piękne tereny, ale jedzącymi mięso – mówi Katarzyna Trzaska, reżyserka filmu „Wieś pływających krów”, który 5 października wchodzi do kin.

Nagroda dla „Krótkiego popołudnia na Mazurach”

Nagroda dla „Krótkiego popołudnia na Mazurach”

Poznaliśmy zwycięzców 10. Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci. Najważniejsza nagroda Złoty Opornik trafiła do Marii Dłużniewskiej. Jej „Krótkie popołudnie na Mazurach” to film o bardzie solidarności Janie Krzysztofie Kelusie i jego żonie Urszuli.

„Dranie w kinie”: recenzja – „Korpo”

„Dranie w kinie”: recenzja – „Korpo”

Szklane biurowce wypełnione pracownikami korporacji to idealne środowisko życia dla bakterii i innych zabójczych wirusów. Zwłaszcza zaś dla tych, które sprawiają, że łagodni jak baranki pracownicy open space’ów stają się żądnymi krwi zabójcami. Derek Cho został właśnie niesprawiedliwie zwolniony z pracy. W obliczu chaosu wywołanego atakiem tajemniczej choroby i kwarantanną, którą objęty został cały budynek firmy mężczyzna rozpoczyna prywatna wojnę z korporacyjną wierchuszką. „Korpo”, reż. Joe Lynch