Filmoteka

aktualności

Ruszył festiwal debiutów filmowych „Młodzi i Film”

Ruszył festiwal debiutów filmowych „Młodzi i Film”

Dyrektor programowy wydarzenia Janusz Kijowski podczas gali rozpoczęcia podkreślił, że młodość nie jest kategorią ideologiczną. – Ona albo jest, albo jej nie ma, aż do śmierci. Tak się pocieszam – dodał.

– Odwaga, waleczność i niezgoda na konformizm to szczególne cechy (...) obywatela, który chce mienić się twórcą czy artystą. Tylko sztuka odważna jest taką, którą warto oglądać – podobnie jak odważny film. Taki co roku pokazujemy w Koszalinie. W festiwalowych filmach odnajdziemy złożoną rzeczywistość, która nas otacza, a nie jednoznacznie czarną czy złocistą – podkreślił.

Kijowski przypomniał Olega Sencowa – ukraińskiego filmowca, który przez władze rosyjskie został oskarżony o terroryzm. – Żyjemy w czasach, kiedy nasz kolega Oleg Sencow, młody dokumentalista, został aresztowany tylko dlatego, że urodził się w Symferopolu na Krymie. Został uwięziony przez władze rosyjskie, a następnie skazany na 20 lat gułagu. 14 maja podjął głodówkę – wyjaśnił.

– To nie jest pustosłowie i to nie jest polityka; niektórzy artyści płacą taką cenę za swoją niezależność, waleczność, swoje poglądy i swoją sztukę, której autorytarna władza nie pozwala im uprawiać. Bardzo się cieszę, że wśród naszych, polskich artystów, którzy tutaj, w Koszalinie będą prezentowali swoje filmy, ciągle jest duch walki, duch wolności i duch prawdy – podkreślił.

Festiwal otworzył pokaz obsypanej nagrodami – m.in. Złotymi Lwami w Gdyni oraz szeregiem Orłów – „Cichej nocy” w reż. Piotra Domalewskiego. Film nie znalazł się w konkursie głównym festiwalu, by móc – jak mówił Kijowski – ustąpić miejsca rzadziej docenianym debiutom.

O Wielkiego Jantara, główną nagrodę w Konkursie Pełnometrażowych Filmów Fabularnych, walczyć będzie w tym roku 11 produkcji. Wszystkie konkursowe filmy pełnometrażowe są to, jak zaznaczyła w rozmowie z PAP wicedyrektorka programowa festiwalu Liwia Mądzik, zupełnie różne tytuły. – Nie wszystkie są współczesne, są w bardzo różnej stylistyce, są skierowane do różnych widzów. Znalazły się wśród nich zarówno przykłady kina artystycznego, jak i produkcje komercyjne. Wszystkie na pewno są szczere, bo wszyscy mają świadomość, że debiut ma się tylko raz – powiedziała.

Nowe Horyzonty zapraszają na Nocne Szaleństwo

Nowe Horyzonty zapraszają na Nocne Szaleństwo

„Piercing” Nicolasa Pesce – przebój festiwalu Sundance i w Rotterdamie – szalony thriller na podstawie książki Ryū Murakamiego o dziwnych pragnieniach, okrutnych fetyszach, sadomasochistycznej namiętności. Na ekranie Mia Wasikowska i Christopher Abbott, których bohaterowie spędzają jedną, niezapomnianą, krwawą noc.

„Niech ciała się opalają” Hélène Cattet i Bruno Forzaniego to wystrzałowe kino sensacyjne spod znaku exploitation lat 70. Szalony, energetyczny montaż, nagie, spalone słońcem ciała, krew, dym, pot, western spotyka krwawe kino kontestacji.

Festiwal we Wrocławiu odwiedzi Pen-ek Ratanaruang, mistrz tajlandzkiego kina, który zaprezentuje swój najnowszy film „Samui Song”, pokazywany na festiwalach w Wenecji i Toronto. Bohaterka opery mydlanej próbuje uwolnić się od swojego męża uwikłanego w tajemniczy kult. Thriller? Nie tylko, to również pełna brutalności i humoru oraz przewrotnej symboliki, fantazyjna zabawa kinem gatunkowym.

„Atlas zła” to hit festiwalu SXSW, kompilacja ośmiu nowelek inspirowanych folklorem danego kraju. Okazy kina grozy podpisali wielcy styliści współczesnego kina, między innymi Peter Strickland, Veronica Franz i Severin Fiala oraz Agnieszka Smoczyńska (autorka m.in. Córek Dancingu), która będzie gościem festiwalu.

F.J. Ossang powraca nagrodzonymi za reżyserię w Locarno „9 palcami” – cudownie zrealizowanym, cyberpunkowym filmem noir, przypominającym surrealistyczny remake jednego z arcydzieł realizmu poetyckiego.

Dominique Rocher w swoim przebojowym debiucie „Noc pożera świat” łączy kino minimalizmu ze światem z filmów George'a A. Romero. O filmie, w którym w rolach głównych wystąpili norweski gwiazdor Anders Danielsen Lee oraz Denis Lavant, „Indiewire” pisało, że to najbardziej nowatorski zombie movie ostatniej dekady.

Rewelacyjna „Groźna matka” zdobyła nagrodę za najlepszy debiut w Locarno i podbiła wiele światowych festiwali. Surrealistyczny, niepokojący film Gruzinki Any Urushadze to przedziwna opowieść o poszukiwaniu wolności i zatracaniu się we własnej pasji.

Pokazywany na Sundance i w Rotterdamie, brawurowy „Podział czasu” Sebastiána Hoffmana (Halley, 13. NH) to surrealistyczna podróż do wakacyjnego, rajskiego resortu, w którym pewna para będzie musiała dzielić czas i miejsce odpoczynku z inną rodziną. Sielanka zamienia się w koszmar, raj w piekło.

Fassbinder spotyka Żuławskiego? W niemieckim filmie „Luz” Tilmana Singera, pokazywanym na tegorocznym Berlinale, wszystko jest możliwe. Ten bawiący się zmysłami widza, ekscytujący formalnie (zrealizowany na taśmie 16 mm), hipnotyzujący thriller o opętaniu, jest jednym z największych odkryć tegorocznej sekcji.

Platynowe Lwy dla Jerzego Skolimowskiego

Platynowe Lwy dla Jerzego Skolimowskiego

Platynowe Lwy to nagroda przyznawana corocznie, w celu uhonorowania twórczości wybitnych twórców. Dotychczas otrzymali ją m.in. Andrzej Wajda, Jerzy Antczak, Sylwester Chęciński, Tadeusz Chmielewski, Tadeusz Konwicki, Janusz Majewski, Roman Polański, Witold Sobociński i Jerzy Wójcik oraz – w ubiegłym roku – Jerzy Gruza.

Jerzy Skolimowski urodził się 5 maja 1938 r. w Łodzi. Do gimnazjum chodził w czeskich Podiebradach, wraz z Milosem Formanem, Vaclavem Havlem i Ivanem Passerem. W 1959 roku ukończył etnografię na Uniwersytecie Warszawskim, a cztery lata później studia na Wydziale Reżyserii łódzkiej Filmówki.

Filmową karierę zaczął pracą przy „Niewinnych czarodziejach” Andrzeja Wajdy (1960) i „Nożu w wodzie” Romana Polańskiego (1961). Jego pierwszą rolą była ta we własnym „Hamlesiu” (1960), krótkometrażówce nawiązującej do dzieł Szekspira.

Przy „Niewinnych czarodziejach” pracował jako scenarzysta, był też jedną z postaci widocznych na ekranie. „Nóż w wodzie” według scenariusza Skolimowskiego, a także Polańskiego i Jakuba Goldberga, był w 1964 roku nominowany do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny; został także doceniony nagrodą Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej (FIPRESCI) na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji (1962).

W 1962 r. Skolimowski otrzymał Grand Prix na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Budapeszcie za film „Boks”. Pierwszy film fabularny według własnego scenariusza zrealizował w 1964 r. „Rysopis” z udziałem reżysera to psychologiczna opowieść o losach Andrzeja Leszczyca – młodego i zagubionego człowieka, szukającego rozpaczliwie wyjścia z beznadziejności. Powstały rok później „Walkower” to doceniana na festiwalach kontynuacja losów bohatera.

Kolejnym projektem Skolimowskiego była zrealizowana w 1966 r. „Bariera” – psychologiczny dramat, którego bohater usiłuje pokonać dzielące go od świata bariery, m.in. wieku, pieniądza, konwencji, hierarchii. W 1967 r. Skolimowski nakręcił „Ręce do góry”. Film, w którym Skolimowski zagrał główną rolę, stał się powodem kłopotów reżysera z cenzurą i, chwilę później, jedną z przyczyn jego emigracji.

Swoje następne obrazy Skolimowski tworzył już poza Polską. Za belgijski „Start”, czyli historię praktykanta fryzjerskiego, który pragnie wziąć udział w rajdzie samochodowym, w 1967 roku uhonorowano go Złotym Niedźwiedziem na festiwalu w Berlinie.

Zmarł aktor Roman Kłosowski

Zmarł aktor Roman Kłosowski

Roman Kłosowski urodził się 14 lutego 1929 r. w Białej Podlaskiej. W 1953 r. ukończył wydział aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, a w kolejnych latach wydział reżyserski tej uczelni. W swoim dorobku ma wiele znakomitych ról teatralnych i filmowych.

Gwiazdą telewizji Roman Kłosowski stał się za sprawą roli niezapomnianego Romana Maliniaka w serialu Telewizji Polskiej „Czterdziestolatek”, stworzonym w latach 70. XX w. przez reżysera Jerzego Gruzę i scenarzystę Krzysztofa Teodora Toeplitza. Wścibskiego i ambitnego technika budowlanego Romana Maliniaka nie znosił i unikał jak ognia główny bohater serialu – inżynier Stefan Karwowski, którego grał Andrzej Kopiczyński.

Do postaci Maliniaka Kłosowski powrócił po latach w serialu „40-latek. 20 lat później” – wówczas Maliniak był już sławnym i zamożnym dostojnikiem państwowym.

W wywiadach Kłosowski podkreślał, że nie czuje się aktorem komediowym, ale dramatycznym. – Moją komediowość odkryła publiczność. Grałem bardzo serio, a ludzie pękali ze śmiechu. Trochę mnie to peszyło, ale uprzytomniło, że mam w sobie coś zabawnego – mówił aktor.

W tym roku mija 65 lat od rozpoczęcia przez Kłosowskiego pracy artystycznej – debiutował w 1953 r. w Teatrze Dramatycznym w Szczecinie, w spektaklu „Szczęście Frania” Włodzimierza Perzyńskiego. W tym samym roku zadebiutował w filmie niewielką rolą w „Celuluzie” Jerzego Kawalerowicza.

W latach 1955–1976 Kłosowski pracował w teatrach warszawskich m.in. w Dramatycznym, Ludowym, Nowym. W latach 1976–1981 był dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru Powszechnego w Łodzi. Następnie wrócił do Warszawy, gdzie w latach 1981–1998 pracował w Teatrze Syrena.

Był związany także ze sceną Teatru im. Juliusza Osterwy w Gorzowie Wlkp., gdzie pięć lat obchodził 60-lecie pracy jubileuszowym spektaklem na podstawie czterech sztuk Samuela Becketta: „Akt bez słów”, „Komedia”, „Ostatnia taśma Krappa”, „Oddech”. Wspólnie z zespołem gorzowskiego teatru wyruszył z nim w tournee po kraju. Była to wędrówka po miejscach ważnych w życiu Romana Kłosowskiego; artyści grali m.in. w Szczecinie, gdzie rozpoczynał przygodę z teatrem.

Wystąpił też w wielu spektaklach Teatru Telewizji – m.in. jako Szwejk w „Spotkaniach ze Szwejkiem” Jarosława Haszka (1989, reż. Paweł Trzaska) i jako Królik w „Alicji w Krainie Czarów” Lewisa Carrolla (1995, reż. Maciej de Korczak-Leszczyński).

Roman Kłosowski wystąpił także w takich filmach jak „Zamach” (1958) Jerzego Passendorfera, „Hydrozagadka” (1970) Andrzeja Kondratiuka, „Eroica” (1957) Andrzeja Munka, „Pętla” (1957) Wojciecha Jerzego Hasa, „Kapelusz pana Anatola” (1957) Jana Rybkowskiego, „Baza ludzi umarłych” (1958) Czesława Petelskiego. Wystąpił także jako sierżant podchorąży Staśko w popularnym serialu „Czterej pancerni i pies” Konrada Nałęckiego.

Do najbardziej znanych filmowych kreacji Kłosowskiego należą role w „Pełni” Andrzeja Kondratiuka (1979), „Końcu sezonu na lody” Sylwestra Szyszko (1987), „Kramarzu” Andrzeja Barańskiego (1990), „Horrorze w Wesołych Bagniskach” Andrzeja Barańskiego (1995), „Atrakcyjny pozna panią...” Marka Rębacza (2004) i serialu Radosława Piwowarskiego „Stacyjka” (2004). W ostatnich latach występował także w serialach m.in. w „Ojcu Mateuszu” i „Świecie według Kiepskich”.

Aktor zakończył karierę w 2016 r., z powodu kłopotów ze wzrokiem. Od niedawna Kłosowski przebywał w domu opieki pod Łodzią.

Film „Alicia” zwycięzcą 16. Gdańsk DocFilm Festival

Film „Alicia” zwycięzcą 16. Gdańsk DocFilm Festival

Gdański DocFilm Festival rozpoczął się 6 czerwca. Przez pięć dni w jego ramach pokazano m.in. 26 filmów dokumentalnych z 18 krajów, poruszających tematykę godności i pracy. Obrazy te, wybrane spośród 280 zgłoszonych prac z całego świata, rywalizowały w konkursie o nagrodę główną imprezy – statuetkę Brama Wolności oraz 20 tys. zł ufundowane przez prezydenta Gdańska.

W niedzielę wieczorem, na gali, która – podobnie, jak cały festiwal, miała miejsce w Europejskim Centrum Solidarności, ogłoszono, że jury uznało za najlepszy film festiwalu obraz „Alicia” autorstwa holenderskiego reżysera Maasji Oomsa. Główną bohaterką tego dokumentalnego filmu jest 9–letnia Alicia, która jako roczna dziewczynka, straciła dom oraz rodziców i – w oczekiwaniu na adopcję – żyje w przybranej rodzinie.

Konkursowe filmy dokumentalne pochodziły z Austrii, Australii, Belgii, Czech, Danii, Finlandii, Francji, Holandii, Iranu, Izraela, Łotwy, Niemiec, Norwegii, Rosji, Szwecji, Węgier, Włoch. Niektóre obrazy były koprodukcjami 2–3 państw. Dziewięć dokumentów przyjętych do konkursu powstało w Polsce. Były to m.in. „21xNowy Jork” w reżyserii Piotra Stasika oraz „Beksińscy. Album wideofoniczny” w reż. Marcina Borchardta.

Filmy oceniało jury w składzie: reżyserka i scenarzystka Kinga Dębska (przewodnicząca), reżyserka Karolina Bielawska oraz niezależny amerykański filmowiec, mieszkający w Berlinie, Rick Minnich.

W tym roku, po raz pierwszy, w ramach festiwalu odbył się też konkurs polskich krótkich filmów fabularnych. Zakwalifikowano do niego 20 tytułów, wybranych spośród ponad 50 zgłoszonych.

Jak poinformowano na niedzielnej gali, w konkursie tym zwyciężył obraz „Baraż” w reż. Tomasza Gąssowskiego opowiadający o niespełna 40–letnim bezrobotnym mieszkającym pod Warszawą – niegdyś czołowym zawodniku lokalnej drużynie piłkarskiej, próbującym wychować syna.

Jury przyznało też dwa wyróżnienia. Przypadły one filmom „60 kilo niczego” w reż. Piotra Domalewskiego oraz „Bogdan i róża” w reż. Mileny Dutkowskiej.

W konkursie filmów krótkometrażowych prace oceniało jury w składzie: reżyser Ryszard Bugajski (przewodniczący), aktorka Anna Próchniak oraz montażysta i producent Leszek Starzyński. Nagrodą dla laureata była statuetka Gdańskie Dźwigi i nagroda pieniężna w wysokości 5 tys. zł, której fundatorem jest Stowarzyszenie Filmowców Polskich.

Spośród polskich filmów biorących udział w festiwalowych konkursach, jury wybrało też kandydatów do nagród im. Jana Machulskiego dedykowanych młodym twórcom. Nominacje w kategorii filmów dokumentalnych przyznano twórcom filmu – „Hugo”. Obraz ten został nominowany w kategoriach: najlepszy film i najlepsza reżyseria (Wojciech Klimala), najlepsze zdjęcia (Mateusz Wajda) i najlepszy montaż (Bartosz Pietras i Marcin Sucharski).

Z kolei wśród krótkich filmów fabularnych do nagród im. Jana Machulskiego nominowano obraz „60 kilo niczego” za: najlepsze zdjęcia (Bartosz Świniarski), najlepszy montaż (Piotr Kmiecik) oraz najlepszy scenariusz (Piotr Domalewski). Nominacje otrzymali też: Magdalena Czerwińska (w kategorii najlepsza aktorka) za rolę w filmie „Spitsbergen”, Krzysztof Kowalewski (w kategorii najlepszy aktor) za rolę w filmie „Ja i mój tata” oraz Milena Dutkowska (najlepsza reżyseria) za film „Bogdan i róża”.

Producentem 16. Gdańsk DocFilm Festival było działające w Gdańsku Stowarzyszenie Edukacji Filmowej.

Lady Gaga i Bradley Cooper w remake'u „Narodzin gwiazdy”

Lady Gaga i Bradley Cooper w remake'u „Narodzin gwiazdy”

Jak podała AP, Lady Gaga i Bradley Cooper zaśpiewali i wystąpili w pierwszym zwiastunie zrealizowanego w USA remake'u słynnego dramatu muzycznego „Narodziny gwiazdy” z 1937 r., który wyreżyserował William A. Wellman.

Cooper, który jest autorem scenariusza i reżyserem filmu, kreuje sławnego piosenkarza i kompozytora muzyki country Jacksona Maine. Muzyk zmaga się z alkoholizmem, do chwili, gdy poznaje obiecującą młodą piosenkarkę Ally – postać graną przez Lady Gagę. Oboje zakochują się w sobie, mimo że przed nimi widnieje niepewna przyszłość.

W oryginalnym filmie, nakręconym w 1937 r., zagrali Janet Gaynor i Frederic March. Judy Garland i James Mason wystąpili w słynnym filmie muzycznym z 1954 r., który wyreżyserował George Cukor.

W wielokrotnie nagradzanym rockowym musicalu w 1976 r. w reżyserii Franka Piersona główne role kreowali Barbra Streisand i Kris Kristofferson. Kolejny remake „Narodzin gwiazdy” wejdzie na ekrany amerykańskich kin 5 października.

Filmy z Cannes na Nowych Horyzontach

Filmy z Cannes na Nowych Horyzontach

Po raz pierwszy w Polsce na Nowych Horyzontach zobaczymy m.in. docenione w Cannes Grand Prix i Nagrodą Jury Ekumenicznego „Czarne bractwo” (BlacKkKlansman). Znakomicie oceniany i aktualny obraz Spike'a Lee („Rób, co należy”, „Malaria”), komentuje nacjonalistyczne i rasistowskie wydarzenia ostatniego czasu w USA. Film opowiada o czarnoskórym policjancie Ronie Stallworcie (w roli John David Washington), który – dzięki pomocy m.in. Żyda granego przez Adama Drivera – usiłuje przeniknąć do struktur Ku Klux Klanu.

Polską premierę we Wrocławiu będzie miał także południowokoreański thriller Lee Chang–donga („Poezja”, „Sekretne światło”, „Oaza”), inspirowany opowiadaniem Harukiego Murakamiego. Nagrodzone w Cannes przez jury FIPRESCI „Płomienie” (Burning) traktuje o przypadkowym spotkaniu dawnych znajomych, jeszcze z czasów dzieciństwa.

Prócz tego premierowo pokazany zostanie najnowszy film Asghara Farhadiego, laureata dwóch Oscarów – za „Rozstanie” i „Klienta”. Thriller psychologiczny „Wszyscy wiedzą” (Everybody Knows), którego premiera uroczyście otwarła tegoroczny festiwal w Cannes, to pełna napięcia opowieść o zniknięciu młodej dziewczyny. Reżyser, który tym razem zmienił perspektywę i filmowy świat z perskiego na europejski, obsadził w filmie hiszpańskojęzyczne gwiazdy: Penelope Cruz i Javiera Bardema.

Pokazany zostanie także „Dogman” Matteo Garrone, twórcy nagrodzonej w Cannes dekadę temu „Gomorry”. Najnowszy film włoskiego reżysera to historia uprzejmego fryzjera dla psów, ojca kilkuletniej dziewczynki, który zostaje wciągnięty w mafijne porachunki. Film doceniony w Cannes za najlepszą rolę męską (Marcello Fonte) – jak pisał po premierze filmu jeden z francuskich krytyków – „skacze widzowi do gardła”.

Poza tym na Nowych Horyzontach swoją polską premierę będzie miała pełnometrażowa animacja „Another Day of Life” Damiana Nenowa i Raula de la Fuente. Koprodukowany przez Polaków film oparty na książce Ryszarda Kapuścińskiego, opowiadającej o pozostawionym samemu sobie dziennikarzu piszącym reportaż o wojnie domowej w Angoli w przededniu odzyskania przez nią niepodległości w 1975 roku, był w Cannes prezentowany poza konkursami, podczas Pokazów Specjalnych.

Po raz pierwszy zobaczymy także „Touch me Not” Adiny Pintilie. Film o dojrzałej kobiecie i dwóch młodych mężczyznach – całkowicie pozbawionym owłosienia i poruszającym się na wózku, cierpiącym na dystrofię mięśniową – został nagrodzony Złotym Niedźwiedziem na tegorocznym Berlinale. Obraz – jak opisuje go krytyczka Małgorzata Sadowska – „nie tylko dotyka tematu ciała, seksualności, intymności, ale po prostu – dotyka”. Jej zdaniem produkcja „każe nam na nowo przemyśleć kategorie: piękna, atrakcyjności, normy”, a od nas samych i naszej relacji z własnym ciałem zależy, jak na niego zareagujemy: „krzykiem, szlochem, wycofaniem, wstydem”.

„Młodzi i Film” od 18 czerwca w Koszalinie

„Młodzi i Film” od 18 czerwca w Koszalinie

Dyrektor programowy KFDF Janusz Kijowski zapewnił podczas konferencji prasowej w poniedziałek, że ten wysiłek związany z selekcją filmów do festiwalowych konkursów podejmuje „ z ogromną, niegasnącą przyjemnością” , dlatego że to z tych filmów, jak powiedział, dowiaduje się wiele więcej o kraju, w którym żyje, o otaczającej rzeczywistości, niż z gazet, internetu czy telewizora.

Dodał, że „czasami te filmy idą pod włos i oby jak najczęściej” . Podkreślił, że na festiwalu ceniona jest szczerość i ta po projekcji, gdy widzowie „ zadają czasami trudne pytania twórcom” , i ta „ płynąca z ekranu” . – Cenimy odwagę, zadziorność w ukazywaniu rzeczywistości, coś co jest atrybutem młodego kina na całym świecie – powiedział Kijowski.

W Konkursie Pełnometrażowych Debiutów Fabularnych 37. KFDF „ Młodzi i Film” pokazanych zostanie 11 z 19 zgłoszonych filmów, w tym trzy premiery.

Premiery to: „53 wojny” w reżyserii Ewy Bukowskiej, „Dzień czekolady” Jacka Piotra Bławuta i „Justa” Beaty Dzianowicz. Pozostałe filmy zakwalifikowane do konkursu to: „Atak paniki” Pawła Maślona, „Photon” Normana Leto, „Podatek od miłości” Bartłomieja Ignaciuka, „Reakcja łańcuchowa” Jakuba Pączka, „Serce miłości” Łukasza Rondudy, „Wieża. Jasny dzień” Jagody Szelc, „Zgoda” Macieja Sobieszczańskiego oraz „Catalina” , którą wyreżyserował Denijal Hasanović.

Xawery Żuławski, zwycięzca głównej nagrody KFDF, po kilku latach wraca do Koszalina w roli przewodniczącego jury konkursu pełnometrażowego. Wraz z nim najlepsze debiuty wybiorą operatorka Weronika Bilska, reżyser Bartosz M. Kowalski, pisarka Grażyna Plebanek oraz aktor Wojciech Pszoniak.

Na otwarcie festiwalu widzowie zobaczą „Cichą Noc” Piotra Domalewskiego. – W konkursie jej nie będzie. Nie została do niego zgłoszona. Producenci i twórca tego nie chcieli, co dobrze o nich świadczy, bo zajęliby miejsce kolegom, którzy są mniej obsypani nagrodami albo w ogóle – powiedział w poniedziałek Kijowski.

Do Konkursu Krótkometrażowych Debiutów Filmowych wpłynęła rekordowa liczba zgłoszeń: 32 animacje, 57 dokumentów i 117 fabuł, łącznie 206 filmów, z których wyselekcjonowanych zostały 52 tytuły. Najlepsze wybierze jury pod przewodnictwem reżyserki Anny Jadowskiej. Będą w nim również pisarka Natalia Fiedorczuk-Cieślak, producent animacji Wojciech Leszczyński oraz reżyserki nagrodzone w poprzednich edycjach festiwalu – Marta Prus i Aleksander Terpińska.

Festiwal „ Młodzi i Film” to nie tylko dwa konkursy, ale również pokazy pozakonkursowe, w tym debiuty zagraniczne, dokumentalne, filmy jurorów czy retrospektywa. Ta ostatnia będzie, zdaniem organizatorów festiwalu, mocnym punktem programu, ponieważ gościem specjalnym, który zaprezentuje koszalińskiej publiczności pięć swoich filmów, będzie Marek Koterski. Widzowie zobaczą m.in. „Dom wariatów” oraz „Baby są jakieś inne” .

Nierozerwalną częścią festiwalu są spotkania „Szczerość za szczerość” z ekipami filmów konkursowych. Od kilku lat towarzyszą mu również spotkania ze specjalistami z branży filmowej. Wieczorami działa klub festiwalowy, w którym odbywają się koncerty.

Organizatorami wydarzenia są Stowarzyszenie Filmowców Polskich, miasto Koszalin i Centrum Kultury 105 w Koszalinie. Festiwal jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Jego historia sięga 1973 r. Jest najstarszym w Polsce Festiwalem, podczas którego widz ma do czynienia tylko z filmowymi debiutami. To w Koszalinie debiutowali m. in.: Krzysztof Zanussi, Agnieszka Holland, Filip Bajon, Xawery Żuławski, Marcin Wrona, Tomasz Wasilewski czy Kuba Czekaj.

Nagrody 58. Krakowskiego Festiwalu Filmowego

Nagrody 58. Krakowskiego Festiwalu Filmowego

Podczas sobotniej gali międzynarodowe jury przyznało nagrody najlepszym filmom dokumentalnym, krótkometrażowym i animowanym, które przez cały festiwalowy tydzień rywalizowały o względy ekspertów i publiczności w sześciu krakowskich kinach.


Laureatem najstarszego festiwalowego konkursu filmów krótkometrażowych została Francuzka Armelle Mercat za film „Popraw włosy, Oliver”. Jury przyznało reżyserce nagrodę Złotego Smoka podkreślając, że opowiedziana w filmie historia była możliwa do ukazania jedynie w formie animacji.

Najlepszą dokumentalną produkcją muzyczną i tym samym laureatem nagrody Złotego Hejnału został amerykańsko-japoński dokument „Ryuichi Sakamoto: Coda” w reż. Stephena Nomury Schible’a. To opowieść o korzeniach muzyki, o walce człowieka z ograniczeniami. Film otrzymał także nagrodę jury studenckiego.

Złoty Lajkonik w Konkursie polskim trafił do Rafała Łysaka za „Miłość bezwarunkową”. Jury doceniło realizatorów za opowieść o intymnej rzeczywistości ludzi różnych pokoleń, która wymyka się stereotypowym osądom.

Do Europejskiej Nagrody Filmowej Krakowski Festiwal Filmowy rekomendował pełnometrażową „Białą Mamę” (Rosja, reż. Zosya Rodkevich, Evgeniya Ostanina) oraz krótkometrażowy „Spuśćcie psy” (Francja/Belgia, reż. Emmanuelle Fleytoux).

Ważną nagrodą KFF jest Nagroda Smoka Smoków za całokształt twórczości. Wyróżnienie to przyznawane jest od 1998 r. przez radę programową Krakowskiej Fundacji Filmowej, organizatora KFF, za wkład w rozwój światowej kinematografii w dziedzinie filmu dokumentalnego i animowanego. Tegorocznym zdobywcą Smoka Smoków jest ukraiński reżyser dokumentalista Siergiej Łoźnica.

58. Krakowski Festiwal Filmowy zbiegł się w czasie z popularnym 11. Festiwalem Muzyki Filmowej. Mimo tej „kolizji” frekwencja na Krakowskim Festiwalu Filmowy była wyższa niż w latach ubiegłych a organizatorzy wzajemnie się wspierali i współpracowali.

– Przestało funkcjonować sformułowanie +pogoda kinowa+. W tym roku, mimo cudownych upałów i długiego weekendu mieliśmy – co dało się zauważyć gołym okiem – wyższą frekwencję niż w latach ubiegłych. Sale kinowe pękały w szwach, część osób nie dostało się do środka – powiedziała w sobotę PAP Olga Lany z biura prasowego Krakowskiego Festiwalu Filmowego.

W programie tegorocznego przeglądu filmów dokumentalnych, animowanych i krótkometrażowych znalazło się, tak jak w roku ubiegłym, ponad 200 tytułów. Miejscem projekcji były te same sale kinowe co w poprzedniej edycji – m.in. kino Kijów.Centrum, ARS, Pod Baranami, Mikro.

Krakowski Festiwal Filmowy, organizowany od 1961 r., jest najstarszym filmowym festiwalem w Polsce i jednym z najstarszych w Europie. (PAP)

Sekcja Kina Dzieci na Nowych Horyzontach

Sekcja Kina Dzieci na Nowych Horyzontach

Swoją premierę w ramach sekcji będzie miała słowacko-polska koprodukcja „Pajęczaki” (reż. K. Kerekesova) – kilka odcinków animowanego serialu, w którym pajęczy mikrokosmos egzystuje tuż obok świata ludzi. Czeka nas pokaz animacji wyprodukowanych przez naszych sąsiadów – filmy i seriale dla dzieci z Litwy, Łotwy i Estonii. W zestawie krótkich metraży – m.in. przygody Gałganków z Łotwy („Gałganki na huśtawce”, „Kąpiel Gałganków”, „Zgadywanki Gałganków”, reż. E. Jansons), suczki Lotte z Estonii („Lotte Journey South”, reż. J. Põldma, H. Ernits) oraz jeżyków z Litwy („Jeżyki w mieście”, reż. E. Lacis).

Coraz więcej filmów dla dzieci ma swój pierwowzór w pięknie ilustrowanych, literackich pierwowzorach. Kino Dzieci z nosem w książkach to mocny punkt programu FF Kino Dzieci, nie mogło zabraknąć go na MFF Nowe Horyzonty. Do kina powróci „Basia” (reż. M. Wasilewski, Ł. Kacprowicz), czyli serialowa adaptacja pięciu książeczek Zofii Staneckiej i Marianny Oklejak, zrealizowana przez Grupę Smacznego, a także „Pan Patyk” i premierowo „The Highway Rat” (reż. J. Jaspaert), krótkie animacje na podstawie bestsellerowych książek Julii Donaldson.

Nie od dziś wiadomo, że Skandynawowie mogą pochwalić się wielkimi osiągnięciami i wieloletnią tradycją w obszarze kultury dla dzieci – na Nowych Horyzontach będzie można zobaczyć dwa norweskie klasyki z Festiwalu Filmowego Kino Dzieci, kunsztowną animację poklatkową „Solan i Ludwik – wielki wyścig z serem” (reż. Rasmus A. Sivertsen) oraz część uwielbianej przez przedszkolaki serii filmów aktorskich „Kacper i Emma na safari” (reż. A. L. Næss).

Seansom tradycyjnie będą towarzyszyły nieszablonowe i związane tematycznie z filmami warsztaty plastyczne.